Zagłębie Lubin-Cracovia Kraków - Ekstraklasa.tvRelacje

archived 19 Jul 2012 01:56:56 UTC
09.04.2010, godzina 17:45
Bramki:
Kartki:
karne
0
0
  • 2P
  • 01P0
Bramki:
Kartki:Łukasz Tupalski(44.)
  • Relacja
  • Na żywo
Zagłębie - Cracovia 0:0. Remis dla rywali
Ekstraklasa.tv
Po słabym meczu na stadionie Dialog Arena Zagłębie zremisowało bezbramkowo z Cracovią. Wynik nie zadawala żadnej z ekip, ale na więcej niż punkt nie zasłużyli tego wieczoru ani lubinianie ani piłkarze Lenczyka. Z rezultatu mogą cieszyć się natomiast inne druzyny walczące o utrzymanie w lidze.
 


Pojedynek najlepszego wiosną Zagłębia z najsłabszą Cracovią zaczął się wyjątkowo spokojnie. W 7 minucie pierwsi zaatakowali gospodarze. Dośrodkowywał Ekwueme a Traore bardzo niewiele zabrakło, by w trudnej sytuacji sprytnie wpakować piłkę do siatki. Potem z wolnego dobrze strzelał Mateusz Bartczak i Merda z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Przed meczem było niemal pewne, że Cracovia będzie próbowała zagęszczać środek pola i nastawi się na kontrę a gospodarze będą zmuszeni prowadzić grę. I mecz dokładnie tak wyglądał. Goliński i Szeliga próbowali prostopadłymi podaniami za plecy lubińskich obrońców uruchamiać Ślusarskiego i Matusiaka. Orest Lenczyk miał świadomość zagrożenia, jakie stwarzają zwłaszcza Micanski i Traore, więc nakazał swym zawodnikom grę blisko siebie i wzajemną asekurację.

Senior polskich szkoleniowców wrócił do Lubina, by poprawić marną na wiosnę zdobycz punktową swej drużyny i przyjrzeć się raz jeszcze Micanskiemu, Grzegorzowi Bartczakowi i Hanzelowi, których chciałby mieć w Krakowie. Marzy mu się też transfer Pawłowskiego, ale ten tej wiosny raczej już nie zagra z powodu kontuzji. Marzenia Lenczyka pozostaną raczej niezrealizowane, bo wszyscy ci piłkarze mają w Lubinie ważne kontrakty przez jeszcze kilka lat i raczej krakowskiego klubu stać na ich transfery.

Lenczyk po przejeciu Cracovii szybko ściągnął Golińskiego, właśnie z Lubina. Pomocnik na pewno chciał się przypomnieć w Lubinie skąd bez żalu był transferowany do Cracovii. W 26 minucie odniósł jednak kontuzję i do gry już nie powrócił. Tymczasem przewaga gospodarzy była w tym meczu spora i można było zrozumieć dlaczego Orestowi Lenczykowi marzą się transfery niektórych graczy Zagłębia. Lubinianom brakowało tylko ostatniego podania, ale też gospodarze mieli problemy ze sforsowanie ruchliwej obrony gości. Lenczyk miał natomiast coraz większe kłopoty personalne, bo w 38 min. w polu karnym Merdy zderzyli się Traore i Polczak. Gracz gospodarzy szybko się pozbierał, obrońcę Cracovii zniesiono z zakrwawioną głową na noszach, chwilę potem odwieziono do szpitala. Zastąpił go Tupalski.

O 20 minutach po przerwie należy bardzo szybko zapomnieć. Zagłębie męczyło się w bezproduktywnym ataku pozycyjnym, goście wybijali piłki. W 73 minucie przypadkowa akcja Cracovii o mało nie skończyła się golem. Sam na sam z Isailoviciem był Matusiak, ale strzelił prosto w bramkarza Zagłębia. Chwile później po rzucie rożnym główkował Ślusarski, pomylił się niewiele. Nieco więcej zaczęło się dziać w końcówce, bo Cracovia śmielej zaatakowała. Nic jednak nie wskórała, podobnie, jak kompletne bezradne w drugiej części Zagłębie, które zagrało najgorszy mecz na wiosnę. W drugiej połowie meczu z Lechią coś zacięło się w grze lubinian i teraz Marek Bajor musi pomyśleć jak przełamać niemoc. Mimo to lubinianie mogli wygrać, bo już w doliczonym czasie gry Micanski lobował Merdę, ale po interwencji bramkarza piłka odbiła się od poprzeczki i wylądowała za bramką.

Po meczu Dawid Plizga, który wrócił na boisko po leczonej przez pół roku kontuzji przyznał, że gospodarze rozczarowali. - Co tu ukrywać, byliśmy faworytem i powinniśmy powalczyć o trzy punkty, tymczasem Cracovia miała swoje sytuacje i mogła ten mecz wygrać - mówił Plizga.

Bartosz Ślusarski był zadowolony z punktu, choć żałował sytuacji z końcówki spotkania. - Ważne, że coś drgnęło w tej naszej grze, jest punkt i trzeba się z tego cieszyć. Ja byłem nieco zaskoczony, że zagrałem cały mecz, ale taka była konieczność w obliczu kontuzji kolegów - mówił Ślusarski. - Na pewno oczekiwania przed rundą wiosenną były zupełnie inne, ale teraz musimy zweryfikować oczekiwania. Ten mecz pokazał, że można zacząć odbudowywać Cracovię - dodał Radosław Matusiak.

Po meczu powiedzieli:


Orest Lenczyk: - Trzeba było sporo sił i ofiar, by ten mecz zremisować. Nasza sytuacja w tabeli stała się dość nieciekawa, bo pomogliśmy wielu przeciwnikom w zdobyciu punktów. To bolało. Sądziliśmy, że po udanej jesieni wiosna będzie nasza a dość nieoczekiwanie jest Zagłębia. Jestem zaskoczony tym co stało się z boiskiem w Lubinie. Było wspaniałe te kilka miesięcy temu a teraz jest w fatalnym stanie. Pewnie także dlatego było trochę kopaniny. Nie interesuje mnie w tej chwili czy ten mecz się podobał kibicom, ważniejsze dla mnie czy zawodnicy, którzy zostali dziś kontuzjowani, zagrają w następnym meczu.

Marek Bajor: - Nikt tu nie chciał przegrać. Cieszymy się z tego, co mamy. Podjęliśmy ciężką walkę, nie odstawaliśmy od rywala, nie odstawialiśmy nóg i z tego jestem zadowolony. Boisko rzeczywiście nikomu tu zadania nie ułatwiło. Kto za tydzień usiądzie na ławce nie wiem, choć zdaję sobie sprawę, że kończy mi się warunkowa licencja. Podjąłem się jednak zadania prowadzenia tego zespołu i mam nadzieję, że dane mi będzie wypełnić je do końca. Czy jest kandydat na moje miejsce, gdybym nie dostał licencji? Prezes pewnie ma jakieś rozwiązanie przygotowane.

Minuta po minucie

Brak komentarzy
Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.
Piłka nożna>>Ekstraklasa 2009/10>>24. kolejka
DataDrużynyWynik
09.04.10 17:45 Zagłębie - Cracovia 0:0
09.04.10 20:00 Lech - Arka 2:0
19.04.10 17:45 Piast - Polonia W. 0:2
19.04.10 20:00 Legia - Jagiellonia 2:1
20.04.10 16:30 Lechia - Polonia B. 0:0
20.04.10 18:45 Ruch - Odra 3:2
20.04.10 18:45 Wisła - Śląsk 1:0
20.04.10 20:45 Korona - GKS 1:1

reklama

ZDJĘCIA

0%
10%
20%
30%
40%
50%
60%
70%
80%
90%
100%